Aleksandrze,
Kamień mi z serca spadł. Nie musisz strzelać.
.
Twoja hipoteza trafia mi do przekonania. Książka jest wówczas z definicji kontrowersyjna.
Ja czytałem. Nie ma to nic wspólnego z tabloidem. Szczegóły papparacyjne są śladowe.
.
Jest omówieniem jego podejścia do życia.
Jest przywołaniem jego najbardziej twórczych bojów z "poprawnością".
Może jego postawa jest trochę nieświadoma, odruchowo smykałkowa?
W każdym razie, tak, czy tak, w dalszym ciągu uważam ją za przegięcie.
Nie wszystko powinno być marketingiem.
Nie każdy, kto pisze bez zgodny musi być koniecznie hieną.
Pozdrawiam.
Kamień mi z serca spadł. Nie musisz strzelać.
.
Twoja hipoteza trafia mi do przekonania. Książka jest wówczas z definicji kontrowersyjna.
Ja czytałem. Nie ma to nic wspólnego z tabloidem. Szczegóły papparacyjne są śladowe.
.
Jest omówieniem jego podejścia do życia.
Jest przywołaniem jego najbardziej twórczych bojów z "poprawnością".
Może jego postawa jest trochę nieświadoma, odruchowo smykałkowa?
W każdym razie, tak, czy tak, w dalszym ciągu uważam ją za przegięcie.
Nie wszystko powinno być marketingiem.
Nie każdy, kto pisze bez zgodny musi być koniecznie hieną.
Pozdrawiam.
Kris